Wyposażmy gustownie wnętrza własnego domu!

Dom musi być całkowicie bezpieczną, lecz również gustowną przystanią, tym miejscem, gdzie wreszcie człowiek miałby okazję wypocząć – od pracy, hałasu, denerwujących osób, etc. I właśnie dlatego czymś niesamowicie istotnym jest dbanie o zaaranżowanie wnętrza swojego domu. Oczywiście urządzanie poszczególnych wnętrz jest długoletnim procesem, który tak naprawdę nigdy się nie skończy, ale tak czy siak przydałoby się zadbać o to by od dzisiaj być o wiele bardziej uradowanym z prezencji swojego domu.

Dąb renesansowy
Autor: cliff1066™
Źródło: http://www.flickr.com/photos/nostri-imago/3299052870/

Pewnie o aranżacjach wnętrz powiedzieć można tak dużo, że tak naprawdę nie ma możliwości, aby mieć okazję w owym tekście wymienić wszystkie porady, które sprawiłyby, iż na przykład nasi przyjaciele, po wejściu do salonu, powiedzieliby, że mamy kapitalny smak, bo po zmianach nasz dom jest dużo bardziej elegancki. Fantastyczne są reprodukcje obrazów na płótnie – wiadomo, zapewne nie jesteśmy w rankingu najzamożniejszych Polaków, a więc w zupełności odpada kupno powiedzmy oryginalnego Matejki – genialnego polskiego malarza.

Jednakże nawet typowa, względnie niedroga reprodukcja, tak czy siak zapewne nie będzie wcale dużo słabsza! Często obrazy nieznanych, niezależnych artystów są niesamowite. Zapewne gdyby zostały trochę wylansowane, spokojnie byłyby sprzedawane na czołowych aukcjach w Nowym Jorku bądź Tokio. Gustowne powinny być również (zobaczysz) ramy do obrazów – pewnie odpadają bardzo drogie, pozłacane ramy, ale i w tym momencie kupno nieco tańszych ram nie powinno powodować jakiegoś dyskomfortu. Choć dzisiaj coraz mniejsza ilość osób, również na nieszczęście Polaków, potrafi docenić sztukę, to nadal piękny malunek na płótnie jest pożądany.


Nikt nie powiedział, iż urządzanie wnętrz musi polegać tylko na kupnie malunku – to pewnie oczywiste. Jednakże to już zostało wspomniane, nie ma najmniejszego sensu poruszać za dużej ilości tematów w krótkim artykule, bo tak czy siak nic wartościowego z tego raczej nie wyjdzie. Porada na pożegnanie: doceńmy mało znanych malarzy, w żadnym razie nie wyrzucajmy do kosza ich malunków, z uwagą śledźmy ich poczynania. Któż to wie, być może za 30 lat zdołamy sprzedać dzieło sztuki z wielokrotną przebitką?